Nokia 6210 Navigator
Nie mogę zapewnić, że w tym przypadku będzie inaczej. Nie byłam w posiadaniu tej komórki, na tyle długo, aby to stwierdzić jednoznacznie. Pierwsze wrażenie sprawia jednak, że slider wydaje się solidny i wytrzyma niejedno mocne zamknięcie.
Klawisze nawigacyjne użyte w E66 są bardzo wygodne, mimo, że "plastikowe". Nie ślizgają się pod palcami i dosyć łatwo namierzyć je nie patrząc na telefon. Klawisze są podświetlane i znikają zaraz po zaprzestaniu używania komórki.
A tak, w tej klasie telefonów należy to już traktować jako standard. Mimo to warto pochwalić konstruktorów za wygodne usytuowanie (na lewym boku) klawisza regulującego siłę głosu w słuchawce. Jest on tak usytuowany, że osoby trzymające telefon w lewej dłoni, akurat w tym miejscu przytrzymują kciukiem swoją komórkę. Pewnie osoby - te obdarzone przez naturę dużymi dłońmi - wolałyby, aby
Nokia 6210 Navigator potencjometru był przesunięty bardziej ku górze...
Ciekawym rozwiązaniem, pokazującym też ewolucję czy dojrzewanie projektantów Samsung C300, jest gniazdo słuchawek zasłaniane przesuwaną klapką.
Mechanizm wysuwania klawiatury i jej chowania jest niezwykle prosty, ale działa bardzo sprawnie i przyjemnie.
Możliwości doboru układu i wyglądu menu są w 6288 miłą niespodzianką. Do wyboru są cztery opcje. Pierwsza, to zwykła lista, gdzie poszczególne pozycje przewijane są z góry na dół. Kolejne dwie to tradycyjne rozmieszczenie ikon w trzech pionowych rzędach, z opisami ikon lub bez. Kolejna opcja to "zakładki", gdzie u góry ekranu, przewijając w prawo lub lewo, przeglądamy ikony menu, a pod nimi wyświetlane są kolejne opcje. Doboszka kosmiczna niezwykle stwierdza nierdzewne wierszyki.